Za sobą mamy już pierwszy tydzień działalności katalogu. Na razie niewiele się dzieje, chociaż z przyjemnością informujemy że pojawiło się kilka nowych opowiadań. Na chwilę obecną znajdziecie tu 29 historii, my zaś wciąż czekamy na nowe. Zgłoszenia jak najbardziej są otwarte, więc serdecznie zapraszamy chętnych!
A co działo się na Waszych blogach przez ostatni tydzień? Poniżej garść nowości.
autor: Patra N
Rozdział 12
- Jak ty.. - spojrzałam za siebie gdzie przed chwilą stał chłopak i znów na niego. Powtórzyłam ten gest póki nie usłyszałam jak coś przeskakuje mi w karku.
- Przecież to nie możliwe - wyszeptałam.W głowie huczało mi, jakby siedział w niej rój pszczół.-Wampiry istnieją Aniele - Zrobił krok w moją stronę, odruchowo się cofnęłam - a ja jestem jednym z nich...
autor: Adna

Rozdział 26
Gdy upewnił się, że nikt mu nie przeszkodzi, ruszył tą samą drogą, którą wyszedł stąd Andreas. Schodząc pod ziemię, a później idąc korytarzami, sam musiał przed sobą przyznać, że jego brat tym razem załatwił sprawę dość subtelnie. Co prawda nadal w powietrzu unosił się zapach krwi, strachu i śmierci, ale nie dostrzegł porzuconych ciał ani też śladów rzezi, co z drugiej strony zaczęło go zastanawiać.
Informacje przekazane przez Andreasa mówiły jasno o sztabie naukowców, licznym personelu i przetrzymywanych ludziach, a tymczasem nie widział ani jednych zwłok... Zresztą nawet nie wyczuł smrodu, który powinien towarzyszyć rozkładającym się ciałom, bo szczerze wątpił, żeby starszy wampir opróżnił wszystkich z krwi.
autor: Nessa

Rozdział 329
Jej spojrzenie jak na zawołanie powędrowało ku jego gardłu. To było niczym impuls, zwłaszcza że aż nazbyt wyraźnie czuła krążącą w jego żyłach krew. Skrzywiła się, czując samoistnie wysuwające się kły. Tym razem przynajmniej miała nad nimi kontrolę, ale głód mimo wszystko zaczynał Laylę frustrować, tym bardziej że nie przywykła, by odczuwać go aż tak intensywnie.
Rufus jedynie uśmiechnął się w nieco złośliwy sposób. Mogła przewidzieć, że to, co się z nią działo, zdecydowanie nie umknie jego uwadze – i to nie tylko z racji więzi. Wydęła usta, przez krótką chwilę mając ochotę na niego warknąć, ale nie dał jej po temu okazji.
– Chodź tutaj – szepnął i zabrzmiało to niemalże łagodnie, wręcz tęsknie.
To wystarczyło.
autor: Nessa

Rozdział 62
Założyła ramiona na piersi, próbując sprawiać wrażenie pewniejszej niż w rzeczywistości. Dłonie dyskretnie zacisnęła w pięści, próbując ukryć to, że znów zaczęły jej się pocić. Czekała, starając się przybrać zacięty wyraz twarz, ale nie była pewna, czy którykolwiek z jej zabiegów miał jakikolwiek sens.
– Na cholerę miałbym siedzieć ci w głowie? To męczące, zresztą mam dość swoich problemów, by dodatkowo przejmować się cudzymi – powiedział w końcu Carlos, a Mary z zaskoczeniem przekonała się, że zabrzmiało to… zadziwiająco wręcz szczerze. Nie miała pojęcia, czy mogła mu w tej jednej kwestii zaufać, ale z jakiegoś powodu poczuła, że kamień spada jej z serca. – Zresztą dlatego tutaj jestem. Czasem każdy musi się napić.
– Wampir może się upić? – wyrwało jej się.
autor: Nessa

Prolog
Nic jednak nie skrzywdziło jej bardziej od słów matki, które padły w chwili, w której Ariadna zdecydowała się skomentować ciążę Beatrycze.
– Lepiej dla ciebie, żebyście oboje umarli, zanim ona przyjdzie na świat – oznajmiła lodowatym tonem, wpatrując się w zaokrąglony brzuch córki.
Początkowo pełnia tych słów nie dotarła do kobiety i wyłącznie dlatego znalazła w sobie dość siły, żeby odpowiedzieć.
– To syn – wyszeptała, osłaniając rysującą się pod ubraniem wypukłość dłonią, zupełnie jakby w ten sposób mogła ochronić rozwijającą się pod jej sercem istotę przed wszelakim niebezpieczeństwem, zwłaszcza życzeniem matki. Już wtedy łzy zaczęły zbierać się w jej oczach, ale prawie nie była tego świadoma. – Będziesz miała wnuka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz